Przejdź do głównej zawartości

Posty

pomysły

Znalazłam w swoim dzienniku budowy piękny przykład naszej porażki budowlanej. Na etapie "zero" hydraulik zrobił nam podejście wody w rogu pomieszczenia gospodarczego. Potem wyszło, że również w rogu pomieszczenia gospodarczego ma wchodzić gaz do budynku - w ZUDP "kazali" przenieść podejście wody. Do tego okazało się, że rura od wody miała za małą średnicę.Czy robic sam przepust czy poprowadzić docelowy kabel (podobnie jak w przypadku instalacji wodnej) pod który z zewnątrz bedzie podpięty kabel energetyczny a od drugiego końca, wewnatrz budynku, bedzie rozprowadzona instalacja elektryczna wewnątzr budynku. Czy może zamist kabla wkopać jakąś rure osłonową w która potem tylko bedzie wprowadzony ten docelowy kabel?własnie mam zamiar robic Rekuperator z GWC. Rekuperator planuje umieścić nad poddaszem (strych) czyli ta gruba rura bedzie prowadzić od tego strychu do podłogi partery i potem pod podłoga, pod ławami będzie wyprowazdona na zewnątrz budynku. Przy okazji wymian...

woda

koleżanka, która zaledwie kilka lat temu zdecydowała się na pc (po dyskusjach zresztą ze mną) pc zakupiła 3.5 roku temu instalacja sobie śmigałą do zeszłego miesiąca, kiedy standardowy serwis (instalator PC robił u niej cały wod-kan i reku - więc przyjechał sobie zobaczyć czy nie ma problemów) coś się przyczepił pracy jakichś pompek po diagnozie okazało się że twarda woda powoduje zapychanie zbiornika CWU oraz pompek obiegowych i cyrkulacji woda ma u niej twardość 22 w skali niemieckiej (tyle ona wie i mi powiedziała) nastąpił zakup i założenie zmiękczacza wody za wodomierzem... i traktowałbym to jako ciekawostkę gdyby nie to że woda u mnie ma 24 w skali niemieckiejCo do zbiornika CW (nie wężownicy!) i pompy cyrkulacyjnej CW takie zjawisko w okolicach Opola należy uznać za normalne. U siebie zmiękczam wodę do ok. 5,5 dh, głównie dla zdrowia. Taką też wodę zalałem do obiegu grzewczego; rurkom miedzianym całkowicie zmiękczona woda podobno nie służy. Przy 24 dh będziesz miał za niedłu...

rura

Podczas kopania fundamentów odkopałem rurę z wodą która idzie przez środek mojej działki i teraz już fundamentu.Jest to woda prywatna która idzie ze studni do jednego przedsiębiorcy.po wylaniu fundamentu obsypałem rure ziemią jednak podczas mrozów woda zamarzła prawdopodobnie albo rozmroziło rure. Do kogo należy obowiązek usunięcia awarii? zgłaszałem wczesniej włascicielowi wody że trzeba przerobić instalacje aby ominąć mój fundament ale się nie zainteresował.Jak to wygląda prawnie?Taka rura musi byc zinwentaryzowana i naniesiona na mapy.Idziesz do sasiada, prosisz o przesuniecie rury tak zeby nie kolidowala. Jesli tego nie zrobisz w przeciagu X dni to zglosisz to do nadzoru budowalnego niezinwentaryzowana rure prawdopodobnie zakopana bez planu pozwolenia itp, wskazujac prawdopodbonego wlasciciela.Nie prawda. Dawniej też inwentaryzowali rury i nanosili na mapy geodezyjne (może nie aż tak dokładnie jak robią to dzisiaj.. GPS'em). Nienaniesiona rura na mapie = samowolka Gwarantuje,...

zbiornik

Gdyby tak miało być, to po co koledze ten zbiornik? Woda niech sobie odpłynie i cześć! Wasze sugestie mają taki rezultat, że po deszczu kolega zostanie z pustym zbiornikiem na deszczówkę. To po co mu ten zbiornik? Wystarczyłaby płytka studzienka. Po co utrzymywac poziom wody u gory, czekac az sie studzienka napelni. Ma studnie z kregow, wiec raczej nie mega wielkiej pojemnosci. Taka wode powinno sie wypompowywac jak najwczesniej, bo jak bedzie prawie pelno i oberwie sie chmura, to moze sie pompa okazac za malo wydajna. Wtedy zbiornik stanie sie buforem miedzy duzym opadem a mniej wydajna pompa.Zbiornik może mieć dwie funkcje. Albo gromadzi deszczówkę do wykorzystania albo gromadzi deszczówkę, aby ją powoli rozlać, stanowi tylko bufor budowa przyłącza wody i kanalizacji, w celu uniknięcia kałuż. Może pełnić obie funkcje, ale to oznacza że pewna część pojemności zbiornika jest normalnie pusta, dla przyjęcia gwałtownego opadu, a w reszcie gromadzi wodę na zapas. Taki zbiornik z "prz...

pomysł

Lichtenstein nie jest typowym krajem, żyje z zarejestrowanych tam wielkich firm i banków, a nie z ropy i przemysłu. Sytuacja nowych krajów Unii jest inna, mają mało własnego kapitału i są uzależnione od eksportu, więc dla nich stabilność waluty jest bardzo ważna. Kraje nadbałtyckie dobrze o tym wiedzą i dlatego przyjęły Euro.Poziom oglupienia osiagnal poziom nie z tej Ziemi. Bo nigdzie na swiecie nie widac tak zaawansowanej glupoty. Co jeszcze media i obcy imperializm moga zrobic ? Moga przeknac polakow aby wziac brzytwe i podcinac sobie gardla bo tak bedzie lepiej. To nastepny poziom rozwoju i jest to mozliwe.2. Euro rozłożyło gospodarkę byłych „bałtyckich” republik Związku Radzieckiego, wciągając je w permanentną praktycznie recesję. Gdyby nie masowa emigracja z tego regionu, to dawno temu bezrobocie przekroczyło by połowę tamtejszej siły roboczej, a tamtejsze reżymy dawno by już upadły. Poczytaj n.p. to: atrakcje warszawa James Medway „Czy zaciskanie pasa pomogło krajom bałtyckim?”...

do wyboru

Jak sie wyluzujesz i nabierzesz dystansu, to sam zobaczysz jakie ot jest malo wazne. Lecz jesli wolisz, lub musisz przejmowac sie, to popatrz na Dude i otworz oczy i zobacz, ze to jest, w karcianych terminach, blotka. Czlowiek, ktorego nie bylo pare miesiecy temu. Czlowiek, ktorego Jarkacz wynalazl w jakims zatechlym krakowskim ustepie, wyciagnal na swiatlo dzienne i “namascil” na kandydata. Dales sobie i spora czesc publicznosci, wmowic, ze blotka, to as. Zdarza sie kazdemu, ze ulegnie zludzeniu, zwlaszcza gdy cos mu sie wmawia dluzszy czas. Ale w kartach, drogi Gekko, nie asy maja znaczenie, ani tym bardziej blotki, tylko ten, ktory asy i blotki rozgrywa. Jesli rozgrywajacym jest gracz trzymajacy sie regol gry, to OK. NAtomiast jesli rozgywajacy jest szulerem, a JAroslaw Kaczynski jak malo kto zasluguje na nazwe szulera, to gra przestaje byc gra, a staje sie przekretem. I z tym dokladnie mamy do czynienia. Z przekretem. Przkretem politycznym, polegajacym na tym, ze wpierw wmawi...

emocje

Gdyby ludzie się zastanowili i wznieśli się ponad emocje, to doszliby do wniosku, że przecież wśród naukowców są tacy sami miłośnicy zwierząt jak wśród ich obrońców. To, że używają zwierząt do badań, nie znaczy że są sadystami i chcą zadawać cierpienia i trzeba ich pilnować. To obrońcy praw zwierząt mają lekką schizę, moim zdaniem zdecydowanie więcej jest wśród nich nawiedzonych, niż wśród naukowców ludzi niewrażliwych na cierpienia zwierząt. Kiedyś w sklepie zoologicznym stałem za młodą panią która kupowała białe myszki. Chcąc ją poderwać zagaiłem, proszę jeszcze dokupić kotka, będzie super zabawa. Zmierzyła mnie takim wzrokiem, że mogłaby zabić, randki oczywiście nie było. Nie można wybudzić ze śmierci mózgu. Pomimo pewnej nikłej regeneracji ependymocytów mózg się w zasadzie nie regeneruje. W najlepszym razie w uszkodzonym miejscu powstanie blizna glejowa, nie pełniąca absolutnie żadnej funkcji (choć leżąc obok zdrowej tkanki mogąca wywoływać ataki padaczki), często zaś po pr...